Salim Mohamedi, imam i inspektor na poziomie ministerstwa Spraw religijnych, a tym samym wysoko postawiony przedstawiciel rządu, właśnie „dał autoryzację” mężczyznom na bicie ich żon „jako ostatnia instancja mająca je przestraszyć i sprowadzić na właściwą drogę”.

Szokujące wypowiedzi opisane przez dziennik arabskojęzyczny „Echourouk” w dokumencie poświęconym propozycji złożonej przez niektóre stowarzyszenia mające na celu „skryminalizować” przemoc małżeńską. Według tego imama, islam pozwala mężczyznom bić swoje żony tylko jeśli uderzenia „nie są zbyt gwałtowne i nie powodują ran”.

Stowarzyszenie Pour l’émancipation de la femme, zarządzane przez Soumia Salhi, zapoczątkowało inicjatywę wewnątrz parlamentu, w celu zgromadzenia odpowiedniej liczby podpisów aby złożyć projekt prawa określającego wszelkie przejawy przemocy małżeńskiej, jako działanie kryminogenne. Źródła podają, że 40 deputowanych już złożyło tam swoje podpisy. Działanie, które nie jest w smak wielu innym politykom oraz gromadzi zwolenników pragnących stworzyć kontr-inicjatywę.

W tym właśnie nurcie niejaka Chaia Djaâfri, prezes algierskiego Obserwatorium kobiety (OAF), która wypowiadała się na łamach tego samego czasopisma, starała się skrytykować tą inicjatywę oceniając że fakt kryminalizacji przemocy małżeńskiej zwiększyłby jedynie ilość rozwodów w Algierii. Według niej problemy między mężem a jego żoną powinny być rozwiązywane dyskretnie. Reasumując, oczekuje ona od kobiet milczenia oraz zaniechania wniesienia skargi. Zwolennicy obecnego stanu rzeczy wolą raczej przemilczeć przemoc małżeńską niż ją zwalczać.

Źródło: algerie-focus.com

Dodaj komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
  Subscribe  
Powiadom o