Bilans sylwestra w Kolonii. Do miasta przyjechało kilkuset imigrantów z Afryki Północnej

Tylko dzięki masowej prewencji policji nie doszło w Kolonii do burd i zamieszek, jak rok temu. Policjanci skontrolowali około 1700 osób.

Sylwester w Kolonii miał po wydarzeniach sprzed roku znaczenie symboliczne. 1500 policjantów landu, pracownicy miejskiej służby porządkowej oraz ochroniarze strzegli porządku w centrum. Nad miastem krążyły helikoptery. Z około 1700 skontrolowanych osób aresztowano sześć, z tego trzy były poszukiwane listem gończym, trzy przebywały nielegalnie w Niemczech. Zanotowano dwa przypadki molestowania seksualnego i sześć kradzieży.

Przed dworcem głównym policjanci stali w szpalerze i skontrolowali w godzinach przez północą około 1000 imigrantów z Afryki Północnej. Katedra była otoczona barierkami i śluzami.

Szef kolońskiej policji Juergen Mathies przyznał, że w mieście pojawiły się grupy osób „zachowujących się stosunkowo agresywnie”. Do Kolonii przyjechało – tak jak rok temu – kilkuset młodych imigrantów z Afryki Północnej. W przeciwieństwie do zeszłego roku, policja była dobrze przygotowana i konsekwentnie interweniowała, gdy wymagała tego sytuacja – wyjaśnił Mathies.

Mniejsze grupy Arabów po 50-80 osób były zatrzymywane już na dworcu głównym i nie wpuszczano ich na teren przy katedrze, małym grupkom zezwalano na wejście do pociągów wyjeżdżających z Kolonii. Na przystanku kolejowym Deutz, tuż przed dworcem głównym wyciągnięto z pociągu z Düsseldorfu o godzinie 22 około 120 Arabów północnoafrykańskich, z następnego pociągu po godzinie 23 około 300 Arabów.

Szef policji odrzucił oskarżenia o rasistowskie zachowanie policjantów, którzy mieli jakoby przeprowadzać kontrole, kierując się kryteriami etnicznymi. Jak podkreślił, powodem kontroli było zachowanie tych osób wskazujące na możliwość popełnienia przestępstw.

Po godzinie 23 wywiadu mediom udzielał m.in. Minister Spraw Wewnętrznych Północnej Nadrenii-Westfalii Ralf Jäger (SPD), zamieszkały w Duisburgu, który stwierdził, że policja dobrze się przygotowała. O godzinie 1.35 wystąpiła przed mediami pani burmistrz Henriette z pierwszym bilansem: „sytuację bezpieczeństwa oceniliśmy dobrze i prawidłowo”.

Sylwester w Kolonii był udaną tragikomedią.

ksta.de / welt.de / express.de

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na ndie.pl zabronione.

56 komentarz do “Bilans sylwestra w Kolonii. Do miasta przyjechało kilkuset imigrantów z Afryki Północnej

  1. Nie no bez jaj to zawolaowany rasizm w najczystszym wydaniu (((:, jak to mozliwe ze Niemcy w taki sposob traktuja osoby o innym kolorze skory (:, rozumiem ze kazdy policjant ma doktorat z psychiatrii i przeprowadzal wywiad z kazdym z tych podroznych przed podjeciem decyzji tak ? Jesli nie – to byla mowa nienawisci, rasizm w czystej postaci, mysle ze powinny sie tym zainteresowac organizacje dbajace o prawa czlowieka i wysocy urzednicy unijni i wszczac sledztwo czy przypadkiem w Niemczech nie dochodzi do masowego rasistowskiego traktowania imigrantow przez policje no i przede wszystkim komisja wenecka musi zbadac czy nie jest lamana demokracja … Boze , ci ludzie kompletnie nie panuja nad tym, u nich dzieje sie to co u nas na meczach pilkarskich u nich to juz codziennosc – u nas egzotyka, Niemiec bedzie pracowal wylacznie na sluzby ktore beda musialy pilnowac porzadku jako takiego na co dzien oraz eskortowac kazdego islamiste, minimum 3 policjantow/islamista chodzic za nimi krok w krok. Chore …

      1. Ano rozni sie ,bo w Auschwitz sluzba zdrowia (Mengele) miala bez przerwy ostry dyzur i w kazdej chwili mozna bylo przejsc inhalacje cyklonem B!Kiedys w niem. TV dziennikarka zapytala Makrele ,czy ma jakis plan B ,majac chyba na mysli Cyklon B ,ale Makrela sie cos nie polapala…..

    1. Też miałem takie obawy, co do tematu trzeba czekać aż udostępnią informacje o gwałtach czy innych zdarzeniach. Wtedy też tuszowano to i siedzieli cicho do czasu aż zgłoszono to poza Europą i zrobiła się afera. Gdyby nie to nawet byśmy o tym nie wiedzieli.

      1. @XaX dokładnie! Prawdziwe statystyki i rzeczywiste zdarzenia poznamy zapewne za miesiąc albo i kilka biorąc pod uwagę poziom cenzury obowiązujący obecnie w niemczech czy generalnie na zachodzie.

        Z drugiej jednak strony mogło to faktycznie być tak jak piszą. Powód jest oczywisty… WYBORY!

        W sytuacji gdzie na zajściach z najeźdźcami w roli głównej najwięcej zyskuje AfD a potężnie traci merkel, CDU i cała reszta pro inwazyjnej sitwy, mogła pójść komenda z „góry” o faktyczne pilnowanie sytuacji i porządku.

        Pozdrawiam

        1. Rok temu to wyszlo od japonskich turystek molestowanych i okradzionych w Koloni. Sprawe naglosnila japonska telewizja w swiecie i tak sie zaczelo, a ile bylo ukrywania i zaprzeczania faktom przez Niemcy.

          1. Japonia to jeden z nielicznych normalnych krajów na świecie. Mają integralność narodową i pręznie się dzięki temu rozwijają bo mają władze dbające o kraj a nie jak u nas wyprzedające wszystko jak leci.

  2. Czyli Makrela bedzie mogla oglosic sukces bo nie bylo zajsc, a prawda taka, ze normalni Niemcy bali sie wyjsc z domu wiec ich malo na place przyszlo, te zas byly obstawione policjantami, wiec muzulmanscy gwaliciciele mieli utrudnione zadanie. Tylko jakie koszty byly wyslania tylu tysiecy policjantow na ulice? Zapewne malo ktory niemiecki policjant spedzil przyjecie noworoczne z rodzina i przyjaciolmi, a musial w pracy.

      1. Zgadzam się z Tobą, aczkolwiek dążyłem w nieco innym kierunku: buddyzm tak wychwalany (za swój pacyfizm chociażby) bazuje na uwolnieniu się od wszystkich ziemskich uczuć i emocji, będących dla buddysty kulą u nogi. Wśród tych „negatywnych” emocji jest także miłość – dla chrześcijanina kwintesencja jego religii. W tym znaczeniu buddyzm jest antychrześcijański i dla „ciemnego katola”, jakim jestem – toksyczny,

        1. @Pedro Chubascos
          Nie do końca z tą miłością. Mały Wóz i owszem koncentruje się na jednostkowym dążeniu do oświecenia ale już Duży Wóz ma na myśli innych. Miłość w Buddyzmie jest zamieniona na współczucie. Właściwie to chyba synonim w ich ujęciu. Natomiast to o czym piszesz to miłość małżeńska. Wygaśnięcie emocji jest rozumiane jako nieporuszenie w oświeceniu, jako wyrwanie się z koła przemian, karmy. Właściwie jedynym mistykiem chrześcijańskim, który może być pomostem dla Buddystów pomiędzy Buddyzmem a Chrześcijaństwem a właściwie Katolicyzmem, jest Mistrz Eckhart. Był co prawda oskarżony o herezję za życia ale w z momentem jego śmierci oskarżenie nie zostało podtrzymane co sugeruje, że w całym tym oskarżeniu sprawy teologiczne służyły raczej prywatnym rozrachunkom.

          Mogę tylko powiedzieć to co kiedyś jeszcze w latach 80-tych – jak miałem z nim kontakt – o. Joachim Badeni odpowiedział na moje pytanie „czy Buddysta może być zbawiony?”. Odrzekł mi: „Jeśli ma taką samą miłość”. Buddyści krakowscy w tamtym czasie – jak mi przekazano – mówili, że on (Badeni), Jan Paweł II i jeszcze jakiś człowiek w Krakowie wiedzą o co chodzi. Z tych trzech osobiście znałem tylko o. Joachima i uważam, że wiedzieli co mówią. Co do Jana Pawła II to znałem go tylko z przekazów medialnych. Kim był ów „trzeci” nie mam zielonego pojęcia.

          1. Jacyś wybrani wiedzą, o co chodzi? Hm, trąci gnozą. Czy buddysta może być zbawiony? Z pewnością, jeżeli sprawiedliwy osąd boży tak stwierdzi. Traci jednak niezrównanego adwokata i możliwość sądu miłosiernego, który zgładzi jego grzechy, prawda?

          2. @Pedro Chubascos
            Jak myślisz czy każdy z nas (ludzie ogółem) jest na tym samym poziomie rozwoju duchowego? Myślisz, że masz ten sam poziom pojmowania rzeczywistości Bożej jak św. Paweł, albo św. Jan Paweł II na przykład. Nie czepiaj się słów tam gdzie niczemu to nie służy. Nie myl też wiedzy wyuczonej z doświadczeniem płynącym z wiary. Wszak jak myślę, idziesz do kapłana, który reprezentuje wyższy poziom rozwoju duchowego niż inni. To jest też wiedza. Np. hasło dominikańskie to: contemplare et contemplata aliis tradere, które oznacza tyle co: kontemplować i dzielić się owocami tej kontemplacji. To że coś wiem a co wynika z mojej wędrówki duchowej nie oznacza od razu gnozy, poznania przez wiedzę, bo tym jest gnoza. Gnostykowi Bóg niepotrzebny. Lecz jeśli iść Twoim tokiem myślenia to to oznacza, że św. Tomasz z Akwinu był gnostykiem?
            Sformułowanie krakowskich Buddystów dowodziło tylko tego, że wymienione przez nich osoby były na takim poziomie poznania duchowego czy może byś się nie czepiał, doświadczenia duchowego (lepiej?) o którym oni mogli tylko pomarzyć. Dlaczego nie korzystali z tego bogactwa, nie mnie dochodzić. A może korzystali tylko wiary brakło. Chcieli to załatwić wiedzą. Nie wiem.

            Co do sądu to Pismo mówi:
            „Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.” (J 10:16; BT)
            No dobrze, ale co zrobić z tymi, którzy o Chrystusie nie mieli możności się dowiedzieć? Chociażby z powodu tego, że np. w tym samym czasie żyli na innym kontynencie niż Chrystus. Kto Ci powiedział, że będą sądzeni inną miarą niż ci co poznali Chrystusa? A czyż tą miarą nie jest prawda?
            „Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii.”
            (Rz 2:13-16; BT)

          3. @Pedro Chubascos
            Dałem Ci odpowiedź ale jest w moderacji.

  3. Cieszymy się, cieszymy. Och nie ma to jak powrót normalności. I tylko dwa molestowania i sześć kradzieży. Jaka zmiana w porównaniu z poprzednim Sylwestrem?… Pewnie wreszcie „uchodźcy” zaczęli się zmieniać… No bo jak inaczej to wytłumaczyć jak nie sukcesem polityki imigracyjnej p. Angeli? No ja sobie tego nie mogę inaczej wytłumaczyć. Nawet mi przez myśl nie przejdzie, że mogłoby być inne tłumaczenie. Już by mi tam p. Niesiołowski nogi z d… powyrywał za mowę nienawiści gdyby coś innego…

    @Pedro Chubascos
    Ponieważ portal był chwilę niedostępny to dałem Ci dzisiaj odpowiedź na Twoje pytanie o Buddyzm, które mi zadałeś pod informacją o noworocznym przemówieniu p. Merkel.

      1. Te pancerne legginsy to dobry pomysl! Ciapak musi poswiecic tyle czasu na ich fosowanie ,ze w miedzyczasie mu siurak oklapnie i cale „podejscie” trzeba zaczynac od nowa!A tu zimno ,co nie wplywa zbyt „dopingujaco” na ciapacki instrumencik przyzwyczajony do tropikalnych temperatur!

  4. Jeszcze pare lat temu Sylwester w BRD wygladal inaczej! Bez helikopterow tysiecy policjantow,betonowych klockow i kontroli przed wejsciem do kosciola.Ludzie mogli sie bezpiecznie w Noc Sylwestrowa bez obaw,strachu bawic i szalec do bialego rana! 2016/2017 miasta w BRD przypominaly obrazy,jak w panstwach gdzie wprowadzono stan wyjatkowy.Zle sie dzieje w BRD,bardzo zle!

    1. @coco
      Nasza żeńska część postępu – a i pewnie część męskiej – już na samą myśl przebiera nogami z radości. I w końcu wiem po co ubrały się na czarno. Z żalu, że ten „dobrostan” ich omija a w stolicach postępu mają tego pod dostatkiem.

    1. Szczerze powiedziawszy to trudno mi uwierzyc w to jakoby 300 Arabow dalo sie ot tak „wyciagnac z pociagu” i nie poskutkowalo to calkowitym zniszczeniem znacznej czesci owego pociagu oraz ofiarami smiertelnymi (o dziesiatkach jesli nie ponad setce rannych nie wspominajac) wsrod funkcjonariuszy.

  5. Gdzie ta tolerancja wielkich Niemiec ? Mówią że jest bezpiecznie po czym organizują sylwestra przygotowując się jak do wojny. Helikoptery, policja , zagrodzone wejścia , co to ma być ? I potem mówią o bezpieczeństwie ?

  6. Jeśli rzeczywiście tak było, to niemieckie służby stanęły na wysokości zdania. Przyjechały dzikie plemiona pociągiem do Kolonii, a tu słyszą halt i hende hoh! Powinni jeszcze allkutasów pałą poćwiczyć i wynocha prosto na Saharę.

    1. „Jeśli rzeczywiście tak było” – sluszna wzmianka. Szczerze powiedziawszy to trudno mi uwierzyc w to jakoby 300 Arabow dalo sie ot tak „wyciagnac z pociagu” i nie poskutkowalo to calkowitym zniszczeniem znacznej czesci owego pociagu oraz ofiarami smiertelnymi (o dziesiatkach jesli nie ponad setce rannych nie wspominajac) wsrod funkcjonariuszy.

  7. Zaufajcie ze ludzie w zakładzie jeżeli tylko ten ciapak nie będzie na ochronkach zrobią mu piekielko w jego nędznym życiu jakie go teraz czeka, wiem co mówię trochę czasu tam spędziłem niestety i znam nastroje normalnych chłopaków.

  8. „1500 policjantów landu, pracownicy miejskiej służby porządkowej oraz ochroniarze strzegli porządku w centrum. Nad miastem krążyły helikoptery.” I chyba nic lepiej nie przedstawia tej chorej sytuacji …

  9. Istny cyrk. Biednym uchodzcom nie pozwolono sie integrowac. Lekarze beda musieli ich leczyc z syndromu spuchnietych jader. Lewico jak tak mozna? Gdzie byly te cholerne lewicowe feministki, kiedy kozojeb byl w potrzebie????

  10. Szwindel stulecia! W 1900 r. chrześcijanie stanowili 20 proc. ludności Bliskiego Wschodu. Dziś to 2 proc. W Palestynie od powstania Izraela ich liczba zmniejszyła się o połowę. Można więc śmiało założyć, że za lat kilkadziesiąt żadnego chrześcijanina. Przykładem może być też Irak, w którym dzisiaj prawie nie ma wyznawców Chrystusa. A wszystko to dzięki trosce amerykańskich trockistów o stan demokracji w Babilonie. Chrześcijanie zostali zdradzeni. Zachód wydał ich na łup islamskich oprawców i z masochistyczną satysfakcją przygląda się, jak dżihadyści obcinają im głowy. „http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/69779-szwindel-stulecia-dlaczego-w-pierwszej-kolejnosci-za-muzulmanami-sa-michnik-smolar-i-gross”

Dodaj komentarz