Jedna z uczennic duchownej szkoły ( medresy ) utrzymuje, że dziewczyny są zmuszane do zostawania żonami duchownych, którzy potem rozwodzą się z nimi. Przy czym wszystkie dziewczyny mają po 17-18 lat.

Jedna z największych w kraju medres dla dziewcząt znajduje się w piwnicy Centralnego Meczetu miasta Ałmaty. Z dala od wścibskich oczu, ze swoimi zasadami i porządkami, które czasem stoją w sprzeczności z moralnością – mówi Ałmatynka Dżanar Boranbajewa. Dziewczyna została uczennicą duchownej szkoły trzy lata temu. Wszystko z czym przyszło jej się zderzyć w tym czasie zszokowało ją.

Dżanar Boranbajewa:
– Imamowie nam mówią, że kobiety są niewolnicami i we wszystkim powinny być posłuszne. Mają swoje prawa, jeden może mieć po kilka żon. Jeśli pierwsza znudzi się, to szuka powodu do rozwodu, mówi dziewczynie, że zgrzeszyła i odchodzi. Przychodzi ją uspokoić inny imam i z nim historia powtarza się. 17-18-letnie dziewczyny są jak bezpłatne prostytutki. Te, które im się spodobają, imamowie zapraszają do hotelu i do sauny.
W swoich kazaniach duchowni meczetu nastawiają uczniów przeciw zasadom społeczeństwa – mówi Dżanar Boranbajewa. Słowa imamów są jak gdyby prawdą w ostatniej instancji. Sprzeciwić im się oznacza podpisać na siebie wyrok.

– Raz mi powiedzieli, że wstąpił we mnie dżin i trzeba go wygnać. Jeden z imamów zaczął mnie dusić. Przestraszyłam się i uciekłam. Potem powiedziałam mu: „to co robicie, jest niewłaściwe”. Wtedy pod moim adresem zaczęły padać groźby.

W centralnym meczecie wszystkie oskarżenia odrzucają. Duchowni oznajmili, że żadnej Dżanar Boranbajewej na liście uczennic medresy nigdy nie było.

Oralhan Rahmetbek-uly – naib-imam Centralnego Meczetu miasta Ałmaty:

Wszyscy, którzy przychodzą na nasze kursy, przechodzą rejestrację. Czy to kobiety czy mężczyźni. Przynoszą kopię dowodu tożsamości i zapisują się na bezpłatne kursy. Rozmawiałem z pedagogami. Powiedzieli, że żadna Dżanar Boranbajewa nigdy u nas nie uczyła się. Po prostu przychodziła i recytowała namaz ( obowiązkowa 5-krotna modlitwa w ciągu dnia – uwaga NDIE ).

Jednak główny argument Dżanar Boranbajewej to album z fotografiami, na których są rzekomo pokazani pedagogowie i uczennice duchownej szkoły przy Centralnym Meczecie. Jednakże należy zauważyć, że analogiczną historię dwa lata temu opowiedziała redakcji „Informbiuro” dziewczyna Aisza. Jednak wtedy mowa była o imamach prywatnych medres.

Dżanna Rahimdżanowa, korespondentka:

Swoją historią Dżanar Boranbajewa ma nadzieje na przyciągnięcie uwagi stróżów prawa na działalność imamów Centralnego Meczetu w Ałmatach. Możliwe że jej słowa staną się powodem do wszczęcia dochodzenia. Jednakże zobaczyć na własne oczy czego uczą na kursach podstaw islamu, nie udało nam się. Pedagodzy i ich uczniowie są na wakacjach do września.

opracowanie: Cristero
źródło: 31.kz, tengrinews.kz, vk.com/why_not_islam

Dodaj komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
  Subscribe  
Powiadom o