Włochy: Lecce planuje budowę pierwszego islamskiego uniwersytetu w Europie

Według inicjatorów pomysłu, plan zbudowania pierwszego islamskiego uniwersytetu dla 5 tysięcy studentów w małym miasteczku na włoskim 'obcasie’ przyczyni się do zmiany negatywnego nastawienia wobec muzułmanów. Jednak wielu tutejszych obawia się, że nowa budowla zmieni charakter Lecce – zadaje też pytanie, kto za to wszystko zapłaci.

Niosąc ze sobą torbę pełną książek o kulture afrykańskiej, Ibrahima Diokhane przybyła do centrum Lecce na spotkanie z Giampiero Palladini, włoskim biznesmenem, który ma nadzieję zrealizować projekt, który wniósłby do miasta pierwszy islamski uniwersytet w Europie. Diokhane, z Senegalu, mieszkała we Włoszech przez 17 lat, z czego ostatnich 5 spędziła w Lecce – historycznym, otoczonym murem mieście na czubku włoskiego 'kozaka’ z dynamiczną społecznością studencką.

Palladini wyszedł z propozycją, która jest widziana przez jej popleczników jako 'instrument w kierunku pokoju’, jednak samo miasto – które jest zazwyczaj dumne ze swojej otwartości – jest w tej kwestii podzielone. Zdaniem biznesmena, 'potrzebujemy czegoś, co pomoże zmienić nastawienie ludzi do bycia muzułmaninem’.

Na pierwszy rzut oka, włoskie południe może wydawać się dość dziwnym wyborem na lokację nowego uniwersytetu w porównaniu do bardziej prosperującej północy kraju, gdzie zamieszkuje większa cześć 1.5 milionowej społeczności muzułmańskiej. Studenci liczący 5 tysięcy z pewnością dadzą odczuć swoją obecność w mieście liczącym 95 tysięcy mieszkańców. Jednak dla Palladiniego, włoskiego konwertyty, lokacja jest w pełni sensowna.

’Jest to bardzo odpowiednia lokacja na uniwersytet, który wtopiłby się całkowicie w historię południa Włoch’, mówi Palladini portalowi The Local, mając na myśli okres w wieku dziewiątym, kiedy te rejony były kontrolowane przez muzułmanów. 'Geograficznie, ten rejon jest najbliższy światu arabskiemu niż inne. Czujemy to również na poziomie psychologicznym.’

Konwertyta opisuje rejon Apulii, której prezydent Nichi Venola jest jednym spośród jedynie dwóch gejowskich rządzących we Włoszech, jako 'utopię’, porównując ją z resztą kraju. 'Jesteśmy bardzo otwarci. Przez wieki witaliśmy obcokrajowców. Generalnie jesteśmy bardziej zrelaksowani niż Włosi z północy’.

Palladini, który stoi również na czele organizacji Confime, zrzeszającej przedsiębiorstwa śródziemnomorskie, oświadczył także, że 'projekt został zarejestrowany i teren na przedmieściu Lecce, na którym ma powstać kampus, będzie posiadał ośrodki sportowe oraz meczet. Sama uczelnia, która wciąż czeka na akceptację ze strony Ministerstwa Edukacji, będzie początkowo wykładała filozofię, literaturę i teologię. Będzie otwarta dla studentów krajowych i zagranicznych.

Jednak wzrastające groźby ze strony Państwa Islamskiego odbiły się na nastawieniu mieszkańców Lecce wobec islamu. Biorąc to pod uwagę, pomysł zaproszenia jeszcze większej liczby muzułmanów i zbudowania uczelni, której centralnym przedmiotem będzie islam, doprowadziła do napięcia w mieście. W międzyczasie Severo Martini, urzędnik zaangażowany w planowanie projektów publicznych, twierdzi, że projekt uczelni 'włączył alarm’ spośród mieszkańców, zwłaszcza po atakach na francuska redakcję Charlie Hebdo. Martini był posród tych urzędników, którzy odrzucili prośbę o przekształcenie byłej fabryki tytoniu na uniwersytet Palladiniego: 'W tym momencie, klimat nie jest korzystny dla powstania tego typu projektu. Martwimy się o źródło funduszy, które miałyby sfinansować budowę. Ta kwestia nie była jasna i klarowna.’

Jednak pomimo sprzeciwów, lokalne władze nie będą miały wpływu na to, czy projekt powstanie czy nie.

Finansowanie budowy uczelni jest kwestią kontrowersyjną. Finansowanie meczetów z krajów Bliskiego Wschodu budzi niepokój wszędzie w Europie, kiedy wyszło na jaw, że wiele z tych instytucji promowało radykalny islam. W lutym, Austria zbanowała zagraniczne źródła finansowania meczetów.

Sam Palladini mgliście tłumaczy, skąd wzięłyby się na to pieniądze. Mówi, że potrzebuje 45 milionów euro i mówi, że już znalazł potencjalnych sponsorów. Nie podał żadnych konkretnych nazwisk, jednak twierdzi, że są to prywatni sponsorzy z nacji arabskich, w tym Kuwejtu i Kataru.

Zapewnia też, że pieniądze nie będą pochodziły ze źródeł, które wspomagają terroryzm i że uczelnia nie będzie stanowiła problemu: 'Przed ISIS, ludzie się tak nie bali. Jednak muzułmanie boją się jeszcze bardziej. Wszyscy się boimy. Ludzie muszą zrozumieć, że islam to nie ISIS. Celem uczelni będzie promowanie kultury i integracji, a także otworzenie drzwi do potencjalnej kariery za granicą.’

Dodaje również intrygujące zdanie: 'Nie wygrasz wojny bronią. Wojna będzie wygrana poprzez kulturę, naukę i inteligencję.’

Źródło: The Local

Komentarz NDIE: Jeśli założycielem uczelni jest osoba, która odcina Państwo Islamskie od islamu i która pomija historyczny fakt zażartej walki Włochów o byt swojego kraju przez muzułmańskimi najeźdźcami, odnosząc się pozytywnie do okresu muzułmańskiej inwazji, to nie należy oczekiwać, że owa uczelnia będzie wykładała islam w sposób obiektywny. Będzie to kolejny ośrodek propagandy, w którym uczniowie nauczą się, nie jak bronić kultury zachodniej, a jak zakochać się w islamskiej, a nawet być dumnym z bycia podbijanym. Z uwagi na to, że do tego rejonu napływają tysiące nielegalnych imigrantów, będzie ona stanowiła kolejny przyczółek inwazji. Znamienne jest także dołączenie meczetu do kompleksu budynku – tradycyjnie meczety stawiane są w miejscach podboju. Ten 'włoski’ zdrajca ma rację: jest to wojna ideologiczna, nie siłowa.

6 komentarz do “Włochy: Lecce planuje budowę pierwszego islamskiego uniwersytetu w Europie

  1. „Ludzie muszą zrozumieć” z akcentem na muszą – tiaaaa… cóż za piękny przykład tolerancji (ludzie MUSZĄ). No i to „islam to nie ISIS”. Oczywiście, że nie. Jednak w drugą stronę ISIS to islam i nie chce być inaczej panie Palladini, czy jak mu tam.

  2. „Islam to nie ISIS”? ISIS to islam, prawdziwy islam, powrót do korzeni. ISIS to urzeczywistnienie kalifatu, który jest marzeniem muslimów. Okrucieństwo ISIS nie jest czymś nowym. Powtarza się co pewien czas. Tak było od początku księżycowego kultu.

Dodaj komentarz