Według jednego z muzułmańskich uczonych, islam nie każe kobietom zakrywać twarzy

Dwa dni temu redakcja ndie.pl pisała o zakazie noszenia burek wydanym przez Państwo Islamskie. W kontekście religii islamskiej wydawało się to kontrowersyjne, jednak nie dla wszystkich. Zdaniem jednego z muzułmańskich uczonych, religia nie wymusza na wyznawczyniach Allaha zakrywania twarzy.

W Europie rozgorzała dyskusja o stroju kobiet muzułmańskich, który częściowo bądź całkowicie zakrywa ciało i twarz, oraz o zakazie jego noszenia w miejscach publicznych. Kilka francuskich kąpielisk zabroniło noszenia na plażach burkini. Na sprawę reagują także niektórzy dyrektorzy basenów. Ostatnio pewne kroki, choć z innych powodów, podjęło Państwo Islamskie.

W debatę dotyczącą coraz powszechniejszego zakazywania noszenia burek włączył się szejk Khaled Omran, wpływowy uczony zajmujący się prawem sunnickim, teolog muzułmański z najważniejszej sunnickiej uczelni Akademii Islamskiej al-Azhar w Kairze. Omran pełni też funkcję sekretarza generalnego Rady Fatwy tej placówki, której opinie obowiązują wszystkich muzułmanów sunnickich.

„Ubiór muzułmanki jest jej prywatną sprawą. Ale jest to też kwestia tradycji i obyczajów. Szariat, islamskie prawo, ma dla stroju muzułmanek tylko trzy wskazania” – stwierdził uczony. Owe wskazania z wersetów Koranu odnoszące się do kobiet mówią, że ubranie nie powinno podkreślać sylwetki, odsłaniać ciała i zbyt mocno do niego przylegać. „To są trzy określone kryteria. Przy czym ubranie muzułmanki wcale nie zakrywa ani rąk, ani twarzy!” – stwierdził Omran.

„Nikab to tradycja, która stała się prawem zwyczajowym, wywodzącym się z obyczajów niektórych krajów, lecz nie występuje w szariacie (…). Jeśli kobieta dorasta w społeczności, w której zasłanianie twarzy należy do obyczaju, wtedy – z religijnego punktu widzenia – ma ona wolny wybór. Może zasłaniać twarz albo i nie. Jeśli zdecyduje się na zasłanianie twarzy, to nie wolno jej tego robić z powodów religijnych. I to jest kluczowe” – dodał.

„Jedni twierdzą, że zasłona zapewnia kobiecie ochronę, zaś przeciwnicy nikabu mówią o fanatyzmie religijnym. Są też tacy, którzy wręcz uważają, że nikab jest jakimś wymysłem i nie ma nic wspólnego z religią. Podkreślają oni, że ani kobietom, ani mężczyznom nie wolno zasłaniać twarzy. Chyba że zasłona ta spełnia funkcję ochronną jak na przykład na pustyni w czasie burzy piaskowej. W innych przypadkach nikab należy potępiać jako oznakę religijnego fanatyzmu (…). Powiedziałbym: Dobrze, niech zasłania twarz. Ale jeśli nikab służy jako przebranie ułatwiające dokonywanie zamachów terrorystycznych, wtedy jestem za zakazem noszenia nikabu” – przyznał.

W kairskim uniwersytecie, gdzie wykłada Omran, obowiązuje zakaz zakrywania twarzy dotyczący wszystkich pracownic naukowych uczelni.

źródło: dw.com

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie ndie.pl zabronione. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

22 komentarz do “Według jednego z muzułmańskich uczonych, islam nie każe kobietom zakrywać twarzy

  1. Niech sie cale zaslaniaja u siebie na pustyniach. Moga sie nawet piachem zasypac. Gowno mnie to obchodzi. Ale nie chce widziec tych bab w kocach i szmatach na ryjach na moim podworku. Moje podworko, moje zasady. Jak jezdze za granice to nie paraduje w goralskich kierpcach, lowickich pasiakach czy slaskim kapeluszu.

    1. No ale przeciez oni tu nie przyjechali na wakacje czy do pracy tylko głośić słowo koraniczne i nas siłą zbrodnią nawracać, to jest misja a nie wycieczka, dla nich to całe życie nie da się oddzielić życia prywatnego od religijnego. Według mnie wszyscy islamiści ktorzy zjechali do europy mają jeden cel – islamizacja Europy i oni się nigdy nie dostosują do naszych reguł, wręcz przeciwnie będą nam próbowali narzucić szariat.

      1. O której „sekcie” myślisz. Bo wiesz idąc za Twoim tokiem myślenia, to jedna jest to talmudyzm a druga chrześcijaństwo a właściwie katolicyzm (nie mylić z bergoglianizmem bo to element tej pierwszej). Przy czym ta pierwsza po przepoczwarzeniu obecnie sprawuje władzę globalną pod szyldem masonerii natomiast chrześcijaństwo jak u zarania schodzi do podziemi. Przypomnę mój ulubiony w takich rozmowach argument, że owa „sekta” schodząca do podziemi jeszcze w Polsce jest dominująca. Na Zachodzie już jej właściwie nie ma na własne życzenie owych mieszkańców Zachodu ponieważ ich myślenie było podobne Twojemu. Natomiast w ramach wolności religijnej, tolerancji i niezależności od ciemnogrodu jest całe mnóstwo różnych wynalazków religijnych łącznie z czcicielami UFO i Lorda Vadera. Gdzie wolisz teraz żyć?

  2. Jesli jakas religia karze śmiercią za nie przestrzeganie jej reguł to dla mnie nie jest religia i powinna zostać wykreślona z listy religii cywilizowanego Świata bo to jest opresyjny system totalitarny. Religia daje wybór, Islam nie daje wyboru za apostazję jest kara śmierci, za wiele występków jest poważne okaleczenie ciała lub śmierć – czy to zasługuje na miano religii ?

    Co trzeba zrobić żeby zyskać status tzw „uczonego” ?
    Ile osób trzeba zabić, okaleczyć ,zniewolić zgwałcić ?
    Ktoś wie ?

    1. Trzeba wykuć na pamięć cały koran z dodatkami. I mieć na łbie takie znamię od bicia łbem w podłogę (w Egipcie ma to swoją nazwę i jet oznaką pobożności), ale od czego chirurgia plastyczna.

  3. W islamie jest duży problem ze zwyczajami, które ktoś kiedyś podpiął pod tą religię i uznaje, że to jest jego część składowa mimo, że Koran i sunny nic o tym nie mówią. Podobna sprawa jest z obrzezaniem, tuczeniem dziewczynek w Mauretanii i innymi. Nie bronię islamu, bo właśnie przez podejście, że „wszystkie jest już postanowione” jeśli chodzi o zasady religijne, nie potrafą rozwiązać takich krzywdzących ludzi problemów – każdy się boi wychylić.

  4. To akurat było wiadomo od dość dawna. Tj. że koran NIE nakazuje zasłaniania twarzy, rąk, kostek nóg, noszenia worka na śmieci, nikabu itp. Te wszystkie nikaby i inne worki to miejscowe stroje ludowe. Taki folklor. Tradycja. NIE wymóg religijny. Pisalim o tym na ndie w komentarzach już jakich czas temu. Tak więc jeśli jakakolwiek muzułmanka występuje z pretensją czy roszczeniem o niemożność zakrycia twarzy (ubrania się w worek na śmieci/inną faszyzujacą szmatę) i jeśli uzasadnia to względami religijnymi, to taką sprawę należy spuścić po rynnie. Bo nikab/burka/inna zasłona na twarz NIE jest wymogiem religijnym.

  5. A tam islamscy uczeni.
    Co jeden to gada co innego.
    A kobiciny noszą te szmaty, bo jak nie, to kwasem poleją albo zgwałcą a potem ukamienują za rozwiązłość.
    Zdelegalizować trzeba tę głupotę w Europie i tyle.
    Bez oglądania się na wywody islamskich uczonych.

  6. K..wa mać! Możecie sobie trzymać te swoje baby zakolczykowane w oborze z resztą inwentarza.
    Co nas to obchodzi?
    Bylebyście się trzymali z dala od Europy.
    Papuasi w Nowej Gwinei kultywują być może w dżungli ludożerstwo. Kto to sprawdzi? Taką mają tradycję. Być może są nawet jeszcze takie miejsca w Amazonii.
    Ale czy my się tu zastanawiamy, czy ludzi należy jeść od stóp czy od głowy?
    Czy opinie jakiegoś dzikiego szamana są tematem do dyskusji publicystów w Europie i Ameryce?
    Jak mawiał George Carlin, religie powinny mieć tylko jedną podstawową zasadę: „Czapki -opcjonalnie”

  7. Coś jak nasi politycy: „ja nie powiedziałem tego co wam powiedziałem”. Jak wygodnie – koran nakazuje pełny ubiór a Europejki są obnażone, jak niewygodnie – koran nie nakazuje ubioru, to prawo zwyczajowe. Czysta demagogia.

Dodaj komentarz