Chiny zacieśniają współpracę wojskową z Syrią. Chcą zniszczyć ISIS?

Guan Youfei, dyrektor biura współpracy międzynarodowej Centralnej Komisji Wojskowej Chin zapewnił, że jego kraj chce wzmocnić współpracę wojskową z Syrią. Jednym z jej elementów ma być szkolenie syryjskich żołnierzy przez wojskowych z Chin.

– Siły zbrojne Chin i Syrii mają tradycyjnie przyjacielskie stosunki, a siły zbrojne Chin chcą utrzymać wzmacnianie wymiany i współpracy z siłami zbrojnymi Syrii – powiedział Guan cytowany przez agencję Xinhua.

Guan Youfei przybył z wizytą do Damaszku, gdzie spotkał się z syryjskim ministrem obrony Fahadem Jassimą al-Freijem. Obie strony porozumiały się w sprawie dostarczenia pomocy humanitarnej i szkolenia syryjskich żołnierzy przez chińskie wojsko.

Agencja Xinhua podała również, że Guan spotkał się w stolicy Syrii z generałem rosyjskim, ale żadnych szczegółów na ten temat nie ujawniła.

Zobacz także: Chińczycy islamskich terrorystów traktują miotaczem ognia

Chiny wezwały do wsparcia rosyjskiego wojska w jego walce z terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego, chwaląc zasięg ataków lotniczych na cele islamistów.

 PAP / presstv.ir / autonom.pl

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie ndie.pl zabronione. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

38 komentarz do “Chiny zacieśniają współpracę wojskową z Syrią. Chcą zniszczyć ISIS?

  1. To zaczyna wyglądać tak, jakby w tej Syrii było coś do wydobycia czy do nagrabienia. Najpierw usa, potem rosja, teraz chiny. Wątpię, żeby zwłaszcza chiny pchały się tam jedynie po to, żeby szkolić żołnierzy czy „pokonać ISIS”. Musi być jakiś inny powód dla którego największe światowe potęgi militarne z takim zaangażowaniem się do tej Syrii pchają.

    Wątpię również, żeby chodziło o kontrakty na odbudowę miast czy ogólnie całej infrastruktury…

    Ciekawe czy kiedyś się dowiemy co było faktycznym powodem tego całego zaangażowania.

    Pozdrawiam

      1. Niby tak ale Chiny przecież inwestują w tej chwili w Hyperloop właśnie po to, żeby mieć szybki i tani środek transportu pomiędzy Azją i Europą. Czy więc aby na pewno o to chodzi?

        Tak czy siak jedno jest pewne. Ta interwencja na pewno nie jest bezinteresowna.

        Pozdrawiam

        1. Chiny inwestują w wielu dziedzinach i regonach świata to jest wschodzący hegemon dla nich liczy się tylko czysty zysk i biznes , teraz zaczęło się wypieranie wpływów amerykańskich z bliskiego wschodu.
          Zainteresuj się też co leży na dnie blisko Cypru.

    1. Kilka miesięcy przed rewolucja,ktora uważam wywolano specjalnie i za pieniądze z zewnątrz,partia opozycyjna wyprowadziła ludzi na ulicę i kiedy rząd Assad przeplaconych małolatów postrzelił,wybuchly zamieszki.Wszystko było przykrywką dla czegoś innego.Na morzu w pobliżu Syrii odkryto największe złoża ropy.Pokoj w Syrii oznaczałby wejście na rynek nowej potęgi i przewrót Na rynku petrodolarow.Na to nie chciało pozwolić USA ani Arabia Saudyjska,stworzyli Isis i Syria nigdy nie będzie odbudowana.Assad obiecuje sojuszników ropę w zamian za pomoc.Rosja i Chiny charytatywnie tam pomagać nie będą.Na broni zarobią stany i Izrael.Isis przejęło kontrolę w Syrii i Iraku produkcji narkotyków i handlują z wszystkimi.Zawieszenia broni respektują tylko jak jadą ich transporty.

    2. W tych niespokojnych czasach, jak i wcześniej szkolenie własnego wojska jest na wage złota. Przykład Legión Cóndor. Zazwyczaj kraje przed konfliktem, szukają innych konfliktów aby nabrać doświadczenia. Obym sie mylił pozdrawiam

    3. Assad – ostatni władca, który trzyma kozojebców na smyczy. Chińczykom też nie jest do śmiechu z ISIS bo odłamy tego badziewia są też na dalekim wschodzie i robią problemy w krajach Azjatyckich takich jak Filipiny, Tajwan itd. To nie jest problem bliskiego wschodu i Afryki.
      Rozwalenie ISIS oraz stabilizacja krajów islamskich to potężne osłabienie islamskich grup bojowników na całym świecie.
      Po drugie – Chinom jest na rękę danie pstryczka w nos amerykanom.
      Po fakcie, że USA wspiera Rebeliantów, którzy współpracują z ISIS to tylko miód na oczy i uszy ludzi, którzy chcą mieć święty spokój i żyć normalnie.

  2. Szkoda że w artykule nie podali że Chiny będą wspierać legalne władze Syrii. Czyli innymi słowy Baszszara al-Asada. Nie zaś rebeliantów wspomaganych przez „krzewicieli demokracji na siłę” Stanów Zjednoczonych. Osobiście uważam że demokracja to największe osiągnięcie ludzkości ale tylko dla tych krajów które sobie tego życzą albo które do tego dojrzały. Natomiast wprowadzanie demokracji na siłę przy pomocy bagnetów to chyba nie jest zbyt dobry pomysł.

    1. „Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami”. Arystoteles.
      Za to masz minusa Oluchna. Najlepszy ustrój był w dawnej przedchrześcijańskiej Polsce. A jaki był to jest do znalezienia w necie (to dla zainteresowanych).

      1. @Wędrowiec
        Zgadzam się z Tobą że demokracja jest najgorszą formą rządów w myśl tego cytatu:
        „Stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu.”
        Winston Churchill (mój wzorcowy mąż stanu)
        Myślę że dobrze zrozumiałeś.
        Pozdrawiam

          1. @Oluchna
            Ja jestem monarchistą, a demokrację mamy obecnie i jest to dalszy ciąg demokraci socjalistycznej tylko nazywa się to demokracja liberalna. W zasadzie demokracja jako taka nie istnieje. Nawet uznawane za wzorzec Ateny jako źródło demokracji stosowały ją w ograniczonym zakresie. A zatem demokracja bez ram – to już takie ograniczenie owej demokracji – to takie „opium dla ludu”, wytrych umożliwiający niecnym sprawować władzę. Przerabiamy to na własnych karkach. Tyle „demokratycznych” praw a pętla niewoli się zaciska. Anglia np. jako współczesny wzorzec demokracji ma nieobieralną najwyższą władzę świecką i religijną zarazem – panujący władca jest jednocześnie zwierzchnikiem Kościoła Anglikańskiego. Zatem jest w istocie państwem teokratycznymi i zdaje się nadal katolik nie może być premierem. Piewcy demokracji jak np. redaktorzy „Gazety Wyborczej” jednocześnie podziwiają takie państwo jak Tybet – aktualne okręg autonomiczny – które jest teokracją per se.
            Kościół Katolicki jest monarchią ale w swej konstrukcji ma i struktury ściśle monarchiczne – zakony monastyczne, jak i struktury demokratyczne jak np. Dominikanie. Co ciekawe konstytucje Zakonu Dominikańskiego były pierwowzorem dla Konstytucji USA a same te konstytucje odwołują się do zasad Kanoników Regularnych św. Augustyna z tego względu, iż św. Dominik dostał polecenie by nie tworzyć nowej reguły.
            Najbardziej naturalnym ustrojem jest monarchia ponieważ jak to było ujęte ongiś w PRL-owskim „Przekroju” w dziale „O Wacusiu” po wprowadzeniu Stanu Wojennego:
            „Falczak powiedział, że gdyby Żydzi mieli Radę Ocalenia a nie operatywnego Mojżesza to do dzisiaj siedzieliby w Egipcie”.

            Co do p. Churchilla to trzeba pamiętać, że był masonem. Obecnie masoneria gotuje nam los, przeciwko któremu – m.in. na tym portalu – protestujemy. Nawet jeśli masoni robią coś dobrze dla ludzi to i tak jest to chwilowe. I to niezależnie od tego czy mason jest w strukturach władzy świeckiej czy duchownej.

          2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jeśli chodzi o Winstona to w dobie kryzysu osobowości jaki nas obecnie dotyka wydawało mi się że tacy ludzie jak on powinni dzisiaj być promowani. Gdyby teraz za sterami rządów znalazł się ktoś o podobnym temperamencie co Winston to przypuszczam że na szczytach władzy nie byłoby miejsca dla makrel, olandów, dekameronów, junkersów, szulców i innej niedouczonej hołoty. Mogliby oni znaleźć pracę na pastwisku przy wypasie krów bo na przykład przeprowadzanie dzieci przez pasy mogłoby być niebezpieczne dla dzieci.

          3. @Oluchna
            Rozumiem skąd Twoje poparcie dla p. Churchilla ale nie zmienia to faktu, jego przynależności do masonerii. Sam walnie przyczynił się do okupacji Polski przez Sowietów. Oznacza to, że był silny dopóki mu nic nie groziło. My to określiliśmy mianem „zdrady Zachodu”. To już ich taka „nowa (stara) świecka tradycja”. Prawdziwy mąż stanu nie jest koniunkturalny. Takim był kard. Stefan Wyszyński. Nawet jak prowadził rozmowy to wiedział, że są granice, których przekroczenie oznacza zdradę.
            Osoby, które wymieniłaś należą do tej samej opcji co p. Churchill więc w sumie różnic nie widzę poza tzw. „mądrością etapu”. Prawdopodobnie gdyby zaszła taka potrzeba byli by „niezłomnymi”, ale takiej potrzeby nie było.

          4. Oluchna nie atakuję Ciebie personalnie, ale nad poglądami i „wzorcowymi mężami” drastycznie się zastanów, zapoznaj się szczegółowo z tematem a potem dopiero wystawiaj to na widok publiczny. To co jest dobre dla angoli to najczęściej jest bardzo złe w skutkach dla nas Polaków. Często wcześniej czytałem blog Opolczyka. Ten wypowiada się bardzo drastycznie na temat zdrajców takich jak Twój „wzorzec”.

          5. Dzięki lolo za wzorcowe wyłożenie tematu. Sam lepiej bym tego nie ujął.

  3. To jest żenujące, kogo oni probują nabrać ISIS to twór USA, do zniszczenia w ciągu 2-3 miesiecy maks przez armie jednego z krajów NATO tymczasem męczą się oni jak matka z łobuzem od 6 lat całe NATO – no przeciez wiadomo że nie chodzi tu o to żeby ich wyeliminować tylko żeby wojna trwała i zataczała coraz szersze kręgi bo wtedy biznes wojenny się kręci …

  4. Pozwolić Chinom na aneksje Bliskiego Wschodu i problem się straci .
    Do Europy będą wysyłać krew i narządy dla potrzebujących a dla USISRAL ropę .
    Interes kwitnie i lewaki będą pluć se w mordę .

  5. …poligon doświadczalny…syryjczyków wszyscy mają tam ,gdzie i Polaków…tu jest rozgrywka między TRÓJCĄ….kto ew.kogo i w jaki sposób….nie bierzesz w tym udziału -nie liczysz się….wszyscy się na siebie czają…badają się nawzajem ..,a to że kilka milionów zginie???to drobiazg[dla nich]..a ropa się nie liczy….

Dodaj komentarz