Książka którą chcą zakazać opisuje tendencje ekstremistyczne wewnątrz czeskiej społeczności muzułmańskiej, która stara się podkreślić swoją pogardę dla demokracji, praw kobiet i uzasadnia zamachowców. Problemem nie są te tendencje wśród muzułmanów w Czechach, problem jest natomiast książka która wszystko to opisuje… Należy również zauważyć, że muzułmanie w Czechach nie chcą debatować z autorem książki Lukášem Lhoťanem czy, udowodnić swoją „rację” w cywilizowany sposób.

„Islam i islamizm” wydana w 2011 roku, opisuje ekstremizm czeskiej społeczności muzułmanów, ale przedstawiciele meczetów w Pradze i Brnie twierdzą, że książka propaguje nienawiść.

Po spędzeniu 12 lat wśród muzułmanów w Brnie, Lhoťan porzucił islam i postanowił napisać książkę o tej społeczności. W książce pokazane jest jak muzułmanie wykorzystują ideologię multikulturalizmu aby w szkołach wygłaszać wykłady i być może rekrutować nowych bojowników do dżihadu. Autor pisze także, że czeskie meczety są zależne od Arabii Saudyjskiej i nic nie mogą zrobić bez zielonego światła danego przez Arabię, muzułmanie zaprzeczają, ale Lukáš Lhoťan mówi, iż w każdej chwili może przekazać dowody.

Jak pisze portal Týden.cz dokumenty które opublikował w swojej książce zostały skradzione z meczetu w Brnie.

Muzułmanie złożyli doniesienie na policję a Lukáš został przesłuchany, sprawa jest w toku. Muneeb Hassan Alrawi ze wspólnoty muzułmańskiej w Brnie natomiast wyzywa go od idiotów, mówiąc, ze to nieszczęśliwy człowiek. Islam religion of peace? Kto by pomyślał, że muzułmanie potrafią być tacy nietolerancyjni za naszą południowa granicą.

na podstawie: praguepost.com

Dodaj komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
  Subscribe  
Powiadom o