Nike wprowadza na rynek sportowe hidżaby dla muzułmanek

Jedna z największych firm produkujących odzież sportową zamierza wprowadzić na rynek sportowe hidżaby dla kobiet z krajów muzułmańskich. Producent przekonuje, że stworzenie sportowego hidżabu jest „odpowiedzią na zmiany kulturowe, jakie zachodzą w sporcie od dłuższego czasu”.

Produkt trafi do sprzedaży w 2018 roku. Hidżab dostępny będzie w trzech kolorach: czarnym, szarym oraz obsydianowym. W sieci właśnie pojawiła się pierwsza reklama „Pro Hijab”.

„Stworzyliśmy Nike Pro Hijab jako odpowiedź na prośby kobiet sportowców, które mówiły nam, że potrzebują takiego produktu i mamy nadzieję, że pomoże on zawodniczkom na całym świecie” – powiedziała rzecznik Nike Megan Saalfeld.

To kolejny krok Nike w kierunku zdominowania islamskiego rynku mody sportowej. W 2016 roku firma otworzyła pierwsze sklepy na Bliskim Wschodzie.

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na ndie.pl zabronione.

62 komentarz do “Nike wprowadza na rynek sportowe hidżaby dla muzułmanek

      1. Witaj lolo. Długo coś nie było Ciebie ndie. Mam taka sprawę do Ciebie. Chciałem wysłać Ci maila ale nie wiem czy je czytasz. Otóż i owóż pod koniec lutego umieściłem na stronie rzekomo katolickiej taki wpis:
        „W najbliższą niedzielę 5 marca, na każdej mszy ma być odczytany list kardynała Nycza poruszający temat „uchodźców”. Kardynał wzywa w tym liście władze do umożliwienia otwarcia korytarzy humanitarnych i przyjmowania „uchodźców” z Syrii. Będę w tę niedzielę na mszy i jeżeli faktycznie dojdzie do odczytania tego listu natychmiast opuszczę kościół i nie wrócę już do niego dopóty, dopóki władzę w nim będą sprawować tacy ludzie jak obecni hierarchowie włącznie z antychrystem Bergoglio. Nie, nigdy w życiu nie wyprę się swojej katolickiej wiary ale do tego szatańskiego kościoła który jest obecnie i islamizuje nasz kraj nie należę i nie będę należał. Powinien powstać kościół alternatywny. Na czele takiego kościoła widzę młodego, charyzmatycznego i odważnego księdza Jacka”
        Oczywiście wpis ten nie ukazał się w komentarzach ale za to Ja otrzymałem z redakcji takiego oto maila:
        „Szanowny Panie,

        Pański komentarz nie będzie umieszczony na stronie z prostego powodu.
        Określenia typu „szatański kościół” czy „antychryst Bergoglio” nie mają
        miejsca wśród osób, które chcą dyskutować, i to niezależnie czy w
        internecie, czy twarzą w twarz. Jeśli są osoby i strony internetowe,
        które sobie na to pozwalają, same nie mają wiele wspólnego z
        chrześcijaństwem, a przede wszystkim – na poziomie ogólnoludzkim – z
        jakąkolwiek kulturą wypowiedzi.

        Jeśli chce Pan, żeby Pana komentarz pojawił się w internecie, to proszę
        go przeformułować, napisać bez obraźliwych zwrotów osobistych. Może Pan
        być oburzony, może się Panu nie podobać list Kardynała, ani papież
        Franciszek. Proszę wyrazić to kulturalnymi słowami.

        Jeśli uważa się Pan za człowieka wierzącego, co Pan sugeruje, to
        zachęcam też do refleksji nad tym fragmentem listu Kardynała:
        „Obserwujemy wszyscy, jak wiele jest w naszym życiu publicznym słów,
        które niebezpiecznie ocierają się o nienawiść, jak wiele pogardy dla
        drugiego człowieka. Ileż jadu sączy się na internetowych forach, które
        dają złudne poczucie anonimowości. Św. Paweł prosił kiedyś Efezjan:
        „Niech z waszych ust nie wychodzi żadna mowa szkodliwa…”. Może święty
        czas Wielkiego Postu jest wart tego, by uspokoić debatę publiczną, także
        spory na poziomie rodzin, przyjaciół, bliskich. Może stać nas na to, by
        od czasu do czasu powiedzieć coś dobrego o przeciwnikach politycznych?”.

        Z uszanowaniem,
        Bartosz Bartosik
        sekretarz Laboratorium „Więzi”

        Jeśli możesz i masz czas to proszę o ustosunkowanie się to tego. Pozdrawiam

        1. @888
          Ha, ha, ha… A czego się spodziewałeś po „Więzi”? Ha, ha, ha… „Franciszek” jest najpiękniejszy, tak jak w „RM” i całym mnóstwie tzw. – teraz już wg. mnie – „katolickich” mediów. Z tego co mi wiadomo tylko „PCh24”, jest z nami. Ale jak długo? Są ostrożni ale bez przesady. Nie wszystko mi puszczają ale też i całe mnóstwo przechodzi. No i jeszcze „franciszekfalszywyprorok”.

          Powtórzę to co piszę od dawna: jeśli kard. Bergoglio jest ważnym papieżem to to nie jest mój Kościoł tylko „kościół”, taka bergogliańska wydmuszka, substytut Kościoła. Oczywiście to moje, ale lata mi co na mój temat co kto myśli. To co prezentuję w internecie prezentuję też i w realu, także duchownym. Niech mnie wyklinają. Pytanie: co są warte anatemy tych co popierają i głoszą herezję? Formalnie mogą spowodować moje prześladowanie o ile tyn trynd będzie się upowszechniał, a tak jest jak się wydaje. Budowa NWO. Ale anatemy takie nie skutkują w wieczności, no bo jak kłamstwo może być honorowane przez Boga, Wcieloną Prawdę?
          Zatem jeśli chodzi o Mszę Świętą to w momencie gdy słyszę „papież Franciszek” wychodzę z kościoła, bowiem dla mnie taka Msza Święta staje się bluźniercza – wykorzystuje się Ciało Pańskie do promocji herezji. A jeszcze nie spotkałem Mszy Świętej (Kraków), na której nie królowałby Bergoglio. Zresztą niedługo nawet formalnie nie będzie nawet ważna ponieważ z tego co dociera do mnie to wynika, iż pracuje się w Watykanie już nad takimi zmianami w rycie Mszy Świętej, że Przeistoczenia nie będzie. Zatem kościoły staną się takimi bóżnicami z katolicką symboliką, o ile i tego nie zmienią. Pracuje się też w Watykanie nad tzw. parafiami ekumenicznymi (katolicy i wszystko inne – pewnie też z Islamem włącznie) co już zresztą tu i ówdzie na Zachodzie funkcjonuje) tak jak nad inter-komunią. Czyli szajs.
          Zatem skoro nie-papież i heretyk – wg. mnie – (takie 2w1) uznawany jest za przewodnika, to wszyscy ci co go popierają sami z automatu wyłączają się z Kościoła. Jakby to powiedzieć… schodzimy do katakumb. A kto wie czy to zostanie…
          Zatem skoro nie-papież (naruszenie procedury wyboru: kanon 188, kanon 1374 KPK z 1983; nieprawidłowości w przebiegu samego konklawe) i heretyk – takie 2w1 – uznawany jest za przewodnika to wszyscy ci co go popierają, sami z automatu wyłączają się z Kościoła. To jest tak jakbyś za swoją ortodoksję uznał Lutra i dalej chciał się nazywać katolikiem. Zatem… wygląda na to, że schodzimy do katakumb…

          Ale moje poglądy są moimi i nikogo nie obowiązują. Nie jestem też „lokalnym autorytetem eklezjalnym” z racji posiadanego stosownego wykształcenia filozoficzno-teologicznego oraz ewentualnego piastowania jakichś funkcji w Kościele.

          1. Ps (@888)
            Dzisiaj nawet egzorcyści będą Cię zapewniać o ortodoksji Bergoglio a przecież wystarczy samo AL 297 by „Franciszkowi” powiedzieć: Anathema sit

          2. @ lolo, witaj, to i ja mam pytanie. Czy w takim razie wprowadzenie nowego rytu mszy (oraz postanowień z tym związanych ) na Soborze Watykańskim II nie rozpoczęło rozkładu KK? Chodzi mi rowniez o wszechobecny ekumenizm i pojednanie z innymi religiami. Pytam, bo trafiłam na stronę ” ultramontes”, i jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat .

          3. @Daga
            Z publikacji na „ultramones” korzystam bywa bo jest tam wiele dokumentów z przeszłości Kościoła – piszę o dokumentach a nie opracowaniach. Zdanie ich na temat SV II i wszystkich posoborowych papieży znam – Bergoglio za papieża nie uważam. Generalnie obecnie tradycjonaliści ustami bp. Bernarda Fellay’a (FSXXP – Bractwo św. Piusa X) zapewnia, że „papież Franciszek jest wymieniany w każdej Mszy Świętej”). Ot i masz Tradycjonalistów wielbiących Mszę Świętą w rycie trydenckim a NOM odsądzający od czci i wiary. Do dzisiaj zresztą nie odpowiedziano mi na proste pytanie na jednym z tradycjonalistycznych portali, odnośnie udzielania wiernym Komunii Świętej w Tridentum a konsekrowanej w NOM-ie, natomiast dowiedziałem się, że „jestem małolatem i debilem”. Ot argumenty „fachowców”. No i mamy u tradycjonalistów z FSXXP, że Jan Paweł II był be a „Franciszek” cacy… Taka ci to ortodoksja, jak im zaświeciła nadzieja pojednania z Kościołem a raczej – wg. mnie – „kościołem”. Bergoglio upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu: spacyfikuje opozycję i będzie chodził w glorii obrońcy Tradycji – czyli wyjdzie szajs w ładnym opakowaniu, biorąc pod uwagę działania samego Bergoglio i jego „chłopców z ferajny”.
            Niewątpliwie masoneria „mataczyła w śledztwie” czyli mieszała swoim brudnym paluchem w kotle Soboru. Dowodów aż nadto. Niemniej jeśli wczytać się w dokumenty SV II to herezji tam nie ma – to mój pogląd a nie jestem autorytetem w sensie formalnym a co do nieformalnego to każdy korzysta z tego na własną odpowiedzialność. Nie piszę tego jako asekurowanie się ale jako opis rzeczywistości. Wracając do Soboru…
            Natomiast są furtki, czyli możliwości spojrzenia na pewne sprawy inaczej niż do tej pory. I jak to z furtkami: albo pójdziesz chodnikiem albo wejdziesz na ulicę pod ciężarówkę. Nożem można pokroić chleb albo zabić. Jedni wykorzystują więc te furtki aby zniszczyć Kościół – Bergoglio i jego ekipa aktualnie, tworzenie jednej światowej religii czyli synkretyzm religijny, jesteśmy razem nie zwracając uwagi na różnice co się na pewno zakończy klęską – a inni by umożliwić niekatolikom wejście do Kościoła, odnaleźć w Kościele wypełnienie prawdy, tej która przebija się w ich własnych tradycjach religijnych, tzw. „ziarna prawdy”. Na tym polega w sumie to otwarcie. Obecnie jesteśmy w apogeum sporu pomiędzy tymi dwiema opcjami. Dominującą w świecie jest bergoliańska. Ta druga – jak się wydaje – schodzi powoli do katakumb. To w świecie. Co będzie w Polsce zobaczymy, bo gra toczy się o wielką stawkę, o naszą wolność, naszą przyszlość: albo z Bogiem albo przeciw Niemu.
            Jeśli chodzi o ostatnich papieży – moje zdanie – to św. Jan Paweł II (święty wg. mnie bo Bergoglio go kanonizował ale na kanonizacji był Benedykt XVI jeśli to odrzucić ze względu na Bergoglio to na pewno błogosławiony – beatyfikacja za Benedykta XVI) zakreślił ostateczne granice Doktryny, po przekroczeniu których jest już tylko herezja. W tym świetle jeśli argumentem jest to, że „Amoris Laetitia” nie wprowadza żadnych zmian w praktyce sakramentalnej to na cholerę ta Adhoracja jest potrzebna? Wystarczy przecież Adhortacja „Familiaris consortio” Jana Pawła II… Natomiast Benedykt XVI zaczął powolny powrót do dawnych tradycyjnych form, tradycyjnego nauczania, zaczął zaprowadzać dyscyplinę wobec wykorzystywania SV II do czynienia rozprężenia w KK i w sumie odhodzenia od nauczania Chrystusa. No ale go uwalilli (kanon 188 ma tu zastosowanie co uzasadniała dobrze p. Ann Barnhardt ale ona jest sedeprywacjonistką jak mi wytłumaczono, co uważam za nieco bzdurny pogląd, nielogiczny lecz nie będę go rozwijał).
            Więc tak to w skrócie wg. mnie wygląda.

      2. Kupiłam w Niemczech słodycze Wedel. Na głównej stronie opakowania wyraźne, „wytłuszczone” napisy w języku arabskim. Języki europejskie drobnym maczkiem umieszczone z tyłu opakowania. A tak lubiłam te słodycze….

          1. @lolo ktory nie pisze
            Mała korekta – teraz to grupa LOTTE. A Azjaci robią biznes.
            „Lotte Group consists of over 60 business units employing 60,000 people engaged in such diverse industries as candy manufacturing, beverages, hotels, fast food, retail, financial services, heavy chemicals, electronics, IT, construction, publishing, and entertainment. Lotte’s major operations are overseen by Shin’s family in Japan and South Korea, with additional businesses in China, Thailand, Malaysia, Indonesia, Vietnam, India, USA, UK, Russia, Philippines, Pakistan and Poland (Lotte bought Poland’s largest candy company Wedel from Kraft Foods in June 2010). Today, Lotte is the largest confectionery manufacturer in South Korea, and is the third largest in Japan behind Meiji Seika and Ezaki Glico in terms of sales revenue when only the sales of Lotte’s confectioneries are counted.”

          1. jak zobaczycie gdzies w polskim sklepie gowno z napisem halal dajcie znac – bedziemy te sklepy bojkotowac

    1. @Dagmara
      Oj, Daga, czepiasz się, przecież chyba rodzą w hidżabach. wink więc o co Ci chodzi. A, zapomniałaś o jeszcze jednej dyscyplinie sportowej – walenie i nie mam tu na myśli ssaków wodnych – ta dyscyplina też na pewno jest uprawiana w hidżabie.

  1. Hmm, ale czy kobiety w swiecie islamu moga uprawiac sport ?
    To chyba niezgodne z zapisami koranu ?

    Kurrr. jak mozna robic cos takiego, promuja te zbrodnicza ideologie na maksa. Jak islam zapanuje w Europie, sprzedaz odziezy sportowej spadnie do zera no ale co tam w imie krotkoterminowych korzysci ….

    1. @J-IIISobieski
      I to jest takie dziwne. Systematycznie grywam w Counter-Strike: Global Offensive. Spotykam naprawdę wielu Turków. I zawsze ich pytam, czy koran pozwala im na zachodnią rozrywkę. Gry komputerowe chyba są przez ich imamów przeklęte i uważane za zło wcielone rodem z znienawidzonego zachodu. Jakoś nie chcą mi odpowiadać, albo warczą, co zresztą wykorzystuję wyśmiewając ich allaha i ich koran. Niemniej to dziwne, że tak nienawidzą naszej kultury, ale pieniądze już im nie śmierdzą.

      Co do firm produkujących dla nich szmaty, to się nie dziwcie. Firmy są nastawione na zysk. A coraz więcej muzułmanów w Europie to i ciuchy muszą skądś brać. Mnie to osobiście mało obchodzi, że szyją jakieś szmaty dla muzułmanów. Bardziej ciekawi mnie islamska dwulicowość, jak zaprezentowana powyżej.

  2. Prosta sprawa. Robiłem dziś zakupy. Kurtka, buty, kąpielówki. 4F, asics, 4F. Produkty nike omijam (chociaż od dawna omijam bo dzisiejsze „oryginały” NIKE są tak paskudne jak podróby ODIDOS sprzed lat)

  3. „odpowiedzią na zmiany kulturowe, jakie zachodzą w SPORCIE od dłuższego czasu”???
    W SPORCIE?
    Chyba miałam za dużo lekcji historii starożytnej, bo sport kojarzy mi się z pochwałą ludzkiego ciała i jego możliwości. Nie wiem co wspólnego ze sportem ma ta „zbroja” na zdjęciu. To są kpiny. Nie ma czegoś takiego jak „zmiany kulturowe, jakie zachodzą w sporcie” – albo coś jest sportem, albo nim nie jest.
    Zeusie Gromowładny – widzisz i nie grzmisz?:)

      1. Może patent kupią i produkcja ruszy pełną parą?? Sukces murowany. Widzicie już te reklamy Nike (patrząc, że projektantka Niemka, to może Adidas albo Reebok?). Sprzedaż powinna przebić tysiąc-krotnie sportowe hidjab?

Dodaj komentarz