Nielegalni imigranci pojawiają się już na Słowacji. Zatrzymano 78, którzy ukrywali się w ciężarówkach

Nielegalni imigranci wybierają coraz to nowe szlaki głównie na Zachód Europy. W nocy z poniedziałku na wtorek zatrzymano dwie ciężarówki, w których ukrywało się 78 nielegalnych imigrantów.

W nocy na zachodzie Słowacji zatrzymano dwie ciężarówki pełne nielegalnych imigrantów. Kierowcami byli Turcy.

Słowacka policja poinformowała, że zatrzymani nielegalni imigranci to obywatele Iraku, Iranu i Syrii. Wyruszyli z Rumunii i docelowo mieli trafić do Niemiec.

Jak zaznaczyła rzeczniczka policji Denisa Baloghova, jest to największy przypadek nielegalnej migracji wykryty na Słowacji w ostatnim czasie.

Według uzyskanych przez policję informacji, nielegalni imigranci zapłacili za przewóz po 500 euro od osoby. W sprawie tej wszczęto postępowanie karne dotyczące przemytu ludzi.

PAP

39 komentarz do “Nielegalni imigranci pojawiają się już na Słowacji. Zatrzymano 78, którzy ukrywali się w ciężarówkach

    1. W ten sposób ukrywasz zwłoki, jak mniemam i nikt o tym nie wie, tzn. nie Ty, tylko chodzi o sytuację. wink
      Powieś ich wszystkich wzdłuż granicy, na widoku, da reszcie potencjalnym najeźdźcom do myślenia. Czy aby warto iść tam gdzie ich nie chcą. Tak karano w średniowieczu, a oni wszak umysłowo i kulturowo są z tamtej epoki, więc kara w sam raz. mrgreen

    1. To dla nich drobne, jak myślisz dlaczego 20 letni przybysz z bliskiego wschodu otwierając kebaba wynajmuje lokal w ścisłym centrum, robi tanie (i niestety dobre – choć sam ich nie jem) kebaby a interes kręci się jak nie wiem co. Polak chce otworzyć coś własnego i nawet jak ma lokal to mimo cięcia kosztów bankrutuje?? To jest „dumping” czyli dopłacasz do nierentownego interesu aby zlikwidować konkurencję. A w tym przypadku tzw. „pierwsza fala” oswaja nas z widokiem pracowitych, serdecznych wesołych ludzi z bliskiego wschodu. Potem będą następne fale inwazji – już nie tak miłe. Zatem uzbrajajmy się

      1. @AqqPanieKruq
        Chlopie, przerzuc sie z z pieprzonych salateczek jakimi karmi Cie rozkapryszona francuzczyzna kobita na nasze polskie jedzenie a zaraz zauwazysz ze ten kebab, aczkolwiek nienajgorszy, to jednak druga liga w porownaniu z naszymi wedlinami.

          1. zgadza sie, Polska kuchnia jest super! Ludzie zachwycaja sie schabowym, bigosem, zupami, a jak im tutaj czasem zrobie pierogi to o malo sie nie pozabijaja przy stole. Dla nich piergo to ruski…a ja im daje czasem takie pychotki jak truskawka z Nutella lub banan z czekolada.
            Kebab…mieso z patyka, w bule. Tez mi kuchnia…
            AAAAle jest jeden Kebab w Warszawie. Tez maja mieso z patyka. Polecam, jak ktos mieszka w Warszawie, pracuje lub bywa czasem. Cudo jest na ul. Francuskiej rog Zwyciezcow nazywa sie EFEZ.
            Czasem tak mnie nachodzi smak…tam jest tylko i wylacznie barnina (bo takie jest mieso na oryginalnego kebaba). Nie ma zadnej kapusty- sa pomidorki, cebulka mieso i to wszystko zawiniete w lawasz – nie zadna pita- specjalnie wypiekany chlebek na miejscu. To jest jedyne miejsce na kebaba na pewno w Warszawie i nie wiem czy nie w calej Polsce. Dziala to od dobrych 15lat- smak ten sam tylko cena rosnie razz Nie slyszalam by ktos sie kiedys zatrul, jedyne narzekanie to, ze porcja moglaby byc wieksza.
            Kebab, pizza czy inne cuda. Kazdy ma cos co lubi, ale schabowy, ziemniaczki, mizeria i setka to…to cos czemu kazdy powie tak, a na kebaba nie zawsze. Czyz nie moi drodzy wpoluzytkownicy portalu?
            Pozdrawiam

    2. Podobno pożyczaja od Niemieckiej mafii Turecko ~ Arabskiej i mają oddać z zasiłku. Właśnie dlatego kierowcy przemycający uchodźców to w większości Turcy a pasażerowie pochodzą z Tureckich obozów. Erdoan wziął kasę od Merkel a uchodźców i tak im da

      1. Wydaje mi się, że źródło finansowania jest wyżej – Król, rząd czy coś takiego. przypominam, że nasze Panie (tzw. Arabeski) lubiły być ubogacane już w latach 80tych. Pytanie tylko co jest celem tej inwestycji: A. Technologie Europy? raczej nie bo to już kupili, B. nawrócenie nas na tą „códownom” religię? – chyba bardziej prawdopodobne.

          1. Czyżby Bilderberg się kłaniał? Co by niepatrzeć są zawsze w cieniu, ale skupiają sporą szajkę machloistów…

    3. @Bielik
      wg Stanislawa Michalkiewicza sa otwarte fundusze sorosa, a pracownicy tych organizacji nie tylko daja pieniadze ale nawet robia wszystko by zachecac „wiesniakow „do podrozy( tez byl art na xandernieuws, nawet rozdaja zachecajace foldery. Skandal, ze w glowie sie nie miesci.Zwolennicy NWO(masoneria) spiesza sie,wiedza, ze maja malo czasu przed przyjsciem Chrystusa.Apokalipsasw Jana, ostatnie rozdzialy

    4. No właśnie. Ja nie mam 500 ojro, żeby se z dzieckiem na dłuższe wczasy (pod namiot!) wyjechać. A ci se podróżują przez kontynenty. I z tej „biedy” mają na to kasę. Jak piszą inni dyskutanci, tu wystarczy pójść tropem pieniędzy i wszystko będzie jasne. No, ale nie ma woli politycznej.

    1. @Adrianz
      Nie tylko dla osob ale i dla calych panstw.
      Tak zarabiaja Turcy bo Merkel placi im sporo grosza za zatkanie balkanskiego kurka. I tak zarabiac mozemy i my. Tylko trzeba madrze: przepuscic do niemcowni jakis milion ciapancow (dbajac aby u nas nie pozostal ani jeden) i poczekac az Adolfina przyleci do nas z kasa i ze skamleniem.

      1. Archerze, no dobra, załóżmy, że Adolfina przyleci do nas z kasą i skamleniem (NIE przyleci – zobaczysz, że nie, ale na chwilę uczyńmy takie hipotetyczne złożenie). No więc przyleciała z tą kasą (n.b. skąd ją wzięła, jak utrzymanie złota pożera im całą nadwyżkę budżetową?) i skamleniem. I CO TERAZ?

  1. w kontekscie Marszu Niepodległości. Komitet Zydow Amerykanskich żąda zaprzestania Marszu 11 listopada, bo ponoc tam chodzą sami faszyści i antysemici. A PAD już ich zdążył przeprosić. Tfu. A wszystko prze starszego pana, który na żywo udzielił sie w TVP info. Powiedział: jestem tutaj(na MN), bo chcę odsunięcia żydów od władzy, co skrzętnie potwierdziła jego małżonka. i to poszło w świat. a konkretnie do Hameryki i Usrahella.

    1. PAD to jeden problem. A drugi to słynna wypowiedź wicepremiera Glińskiego na drugi dzień po Marszu Niepodległości, cytuję:
      „Nie ma zgody żeby w przestrzeni publicznej funkcjonowało wsparcie dla wspólnoty narodowej w sensie etnicznym; popieramy myślenie narodowe w sensie narodu kulturowego” . To jest dopiero skandal.
      Pozdrawiam wszystkich naiwnych forumowiczów, którzy myślą, że Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński nie słyszał tej wypowiedzi i nic o niej nie wie.
      Macie ten swój PIS.

    1. Kubotan teoretycznie jest spoko (w praktyce nie sprawdzałam). W praktyce mnię się podobasię teleskop. Na psa sąsiada (niewychowane agresywne bydlę, sąsiad zresztą też) było jak znalazł – sprawdziło się na cacy (psa sąsiad wreszcie przestał wypuszczać z podwórza, dzięki czemu odetchnęły okoliczne matki i dzieci, a sam mi się miło kłania). Uwaga dla bab: nie nosić tego w torebkach (w ogóle wywalcie to draństwo, torebki mam na myśli), tylko jak już, to w rękawie. Uwaga ogólna: z każdą bronią trzeba ĆWICZYĆ. Nie ma tak, że „już to umiem i nie muszę powtarzać”. Zawsze musisz. Jak nie będziesz ćwiczyć, to każda broń zostanie wykorzystana przeciwko Tobie.

      1. Ja w praktyce też nie miałem okazji i mam nadzieję że tak zostanie napewno lepsze to niż goła pięść tymbardziej że idzie elegancko w klucze to wpiąć i mieć ciągle przy sobie… Wiadomo trzeba co nieco poćwiczyć, sama masa to nie wszystko… Polecam dla palaczy też zapalniczki zwykle wystarczy je w dłoń wziąść ułożyć dłoń w pięść i mamy pięść dużą i szybką

        1. Kostek, a próbowałeś ćwiczyć z kubotanem przywiązanym do pęku kluczy? Tylko ćwiczyć, nie aż walczyć…? Kubotan ma wiele ciekawych zastosowań (jak twierdzą ci, którzy się na tym znają, a ja jestem mała szara myszka, więc nie mam prawa ich podważać), jednakowoż po co w kryterium ulicznym walić pięścią? By nawet duża, silną i utwardzoną? Wg mnie to ryzykowne. Dla pięści. Znacznie rozumniej jest walić jakimś przedmiotem. Jakby co, to zawsze nam ta pięść zostaje w odwodzie, a przeciwnik jest szansa, że będzie uprzednio tym przedmiotem już trochę zmiękczony, a więc łatwiejszy do opanowania pięścią. Ale ja się nie znam.

          1. Tyle że przedmiot można zapomnieć… A kubotan tylko po to bo mało miejsca zajmuje, trudniej zapomnieć o nim… Wychodzę z założenia że jak zęby polecą to będzie spokój.. Właśnie zastanawiam się czy jakiegoś karabińczyka nie dać by pęku nie wyciągać… Nie możemy sobie pozwolić na to co na zachodzie się dzieje z ich rąk

          2. Karabińczyk. Cieplej, cieplej…;). Pozwolę sobie na podpowiedź (możesz mi dać po uszach, jeśli jest nazbyt prostacka). Otóż ja nigdy nie wychodzę z domu bez świadomości, jakie przedmioty mam przy sobie. Dodatkowo fajni koledzy kiedyś mi wyrobili zasadę myślenia „co mam przy sobie i jaką to może być bronią/jak tego użyć jako broni”. Zwrócili mi uwagę, że z braku laku, „gupi” kubek z jogurtem rozkwaszony na twarzy napastnika to już tych parę sekund jego zaskoczenia i wycierania przezeń oczu;). Tylko trzeba mieć właściwe odruchy. Ale to idzie wyrobić. Oczywiście uporczywie trenując.
            No i nie mów mi, że potrafisz wyjść z domu zapomniawszy maskotki! ;)) Bez telefonu, portfela, kluczy też potrafisz wyjść?! Nie opowiadaj;).

Dodaj komentarz